Česka verzeEnglish versionDie deutsche FassungWersja rosyjska [ru]

Kultura - imprezy

 >  Kultura - imprezy > kulturalne imprezy coroczne > Spotkania Dziedzińcowe

Spotkania Dziedzińcowe

Muzeum Regionalne w Środzie Śląskiej, poza swoją statutową działalnością ,

organizuje imprezy o charakterze kulturalnym i oświatowym popularyzujące historię miasta i regionu, kulturę i tradycje.

Imprezy te mają formę spotkań autorskich, spotkań muzycznych, poetyckich, teatralnych, kabaretowych i plastycznych oraz jarmarków.

Jedną z form, cieszącą się największym zainteresowaniem, są Spotkania Dziedzińcowe.

Każde spotkanie ma swój niepowtarzalny klimat, niektóre z nich to:

 

SPOTKANIE  PIERWSZE

KONCERT  ZESPOŁÓW MARJANNA I WÓZEK BAND, VI 2000

BLUESOWY KONCERT TONY'EGO McPHEE, VIII 2000


Tym razem wysłuchaliśmy niezwykłego koncertu amerykańskiego muzyka, grającego ciężki, ciemny blues.

Akompaniowali mu: Krzysztof Opalski na organkach ustnych i ś.p. Adam Sołtys na klawiszach.

Fantastyczny wieczór dla smakoszy bluesa stojący na bardzo wysokim poziomie. 

GOŚCIU SIĄDŹ, IX 2000

Spotkanie miało charakter muzyczno-kabaretowy.

Specjalnie na tę okazję napisano parafrazę fraszki Jana Kochanowskiego ,,Na lipę":

Gościu siądź na dziedzińcu, a odpocznij sobie!
Nie dojdzie cię tu nuda, przyrzekam ja tobie,
Chociaż codzienność bije, a najprostsze sprawy
Ściągają na twą głowę najgorsze obawy.

Tu kobiece włosy, biusty wdzięcznie powiewają,
Tu gołębie, tu gołębie na głowy nam... siadają,
Z tego cudnego miejsca gorączka miłości
Rozpala wszystkie członki, te z kością i bez kości.

Tutaj swym cichym szeptem historia przykładnie
Powie, co komu się zechce, kto komu przypadnie.
Jabłek tu nie znajdzie wędrowiec strudzony,
Lecz - to nie jest lipa - że znajdzie melony.


Wykonawcami wszystkich utworów byli organizatorzy, czyli pracownicy Muzeum i Domu Kultury: Małgorzata Bogucka, Renata Mazur, Olga Saganowska, Renata Proska oraz akompaniujący Adam Sołtys. Gościnnie wystąpili: Rajmund Proski i Jurek Filarowski.
Przebojem Spotkania była pieśń "Prząśniczki".


KONCERT PAWŁA WENDERSKIEGO

Z ZESPOŁEM ŻYCIE ZBIOREM JEST RÓŻNYCH TRAFÓW LOSU,  VIII 2001

W pięknej, aktorskiej aranżacji odbył się koncert Pawła Wenderskiego, laureata "Szansy na sukces". Był to właściwie spektakl teatralny, dający widzom wiele satysfakcji estetycznej. W programie znalazły się też krótkie scenki w wykonaniu Kabaretu Jednego Wieczoru (pracownicy Domu Kultury i Muzeum), występ Rajmunda Proskiego i Jurka Filarowskiego , zespołu voc Band (nauczyciele Szkoły Podstawowej w Środzie Śląskiej pod kierunkiem A. Sołtysa) oraz zaprezentowana w formie odczytu historia tragiczna Stanisława Przybyszewskiego.

Zespół Voc Band

 SOBÓL I PANNA, VIII 2003
Kabaretowe spotkanie inspirowane było wystawą łowiecką prezentowaną wówczas w Muzeum. W roli wykonawców, a jednocześnie autorów scenariusza wystąpili pracownicy: Renata Mazur, Małgorzata Bogucka, Aleksandra Panasiuk oraz gościnnie Renata Proska (Dom Kultury). Gwiazdą programu była średzka kapela podwórkowa Biesiadni. Spotkania miało przybliżyć gościom specyficzną kulturę łowiecką, której początki sięgają czasów średniowiecznych.
Nie zabrakło takich przebojów jak "Szła dzieweczka do laseczka" czy "Pojedziemy na łów" oraz opisów myśliwskiej kuchni:  ...Obiad będzie dobry, wszystkiego będzie na cześć świętego Huberta po troje. Więc najprzód trzy myśliwskie wódki: topolówka z pączków, dębówka także z pączków i jałowcówka. Po wódce pójdą przekąski. Więc najprzód królewska wędlina, bo ozory jelenie i języczki z kozłów do chrzanu, na drugą przekąskę marynowane koźlę dzikiej kozy, na trzecią serek utarty z głuszca, przekładany białemi truflami... Po przekąskach będziemy mieli barszcz jeden i drugi, dobrze skromny zając pójdzie do barszczu... po barszczu pójdzie na sztukamięsę dzik przerosły dobrze i dany prosto z pieca na głogowym smaku. Że i na pierwsze przetrącenie mają być trzy dania, więc pójdzie przed sztukamięsą głowizna z dzika i studzone nogi, potem pójdą trzy pasztety. Pierwszy z kaczek dzikich w dyni, drugi z małych ptaszków w kapuścianych liściach pieczony, trzeci z kwiczołów w gniazdach z rzepy. Dalej pójdzie z kolei troje pieczystego: najprzód jelenia pieczeń z grzybami, potem cząber sarni ze świeżymi rydzami, w końcu słonki a do nich marmulada z dzikich jagód i owoców. Na tem basta. A dodać tylko trzeba trzy naturalne trunki: maliniak, dereniak i stary miód leśnej pszczoły. Będą także na wety kandyzowane tarki, borówki, w miodzie smażone laskowe orzechy. Dosyć na tem, że święty Hubert daje cały obiad z lasu. (Fragmenty z opowieści myśliwskich, zwyczajów, wierzeń i przesądów.)

NOC KUPAŁY, VI 2005

A teraz ten wieczór sławny, święćmy jako zwyczaj dawny,

niecąc ogień do świtania, nie bez pieśni, nie bez grania.

RAZ NA LUDOWO, VIII 2005

KONCERT ZESPOŁU "KULINIANIE"

NOC KUPAŁY

świętojańska noc magii i miłości

śpiew i taniec – muzyka: BIESIADNI, 23 VI 2006

wianki – ognie – magia – kwiat paproci